Małopolska jest jednym z województw, które docelowo nie podała jeszcze oficjalnego terminu naboru na programy unijne dla firm. Największe zainteresowanie przedsiębiorców budzi program osi priorytetowej z numerem dwa o nazwie „Gospodarka regionalnej szansy”, Działanie 2.1 Rozwój i podniesienie konkurencyjności przedsiębiorstw. Jest to program mający na celu wspieranie działalność inwestycyjnej małopolskich przedsiębiorców. Z naszych nie oficjalnych źródeł wynika, że nabór planowo odbędzie się na przełomie lipca/sierpnia.

Celem głównym działania “2.1 Rozwój i podniesienie konkurencyjności przedsiębiorstw” jest stworzenie silnego i konkurencyjnego sektora MŚP, poprzez bezpośrednią pomoc finansową wspierając tym samym rozwój tychże przedsiębiorstw.

Dotację będzie można dostać na projekty inwestycyjne poprawiające konkurencyjność przedsiębiorstwa, związane z unowocześnieniem sposobu działania jak i oferty, świadczonych usług poprzez:
- rozbudowę i nabycie przedsiębiorstwa,
- działania mające na celu dokonywanie zasadniczych zmian produkcji bądź procesu produkcyjnego,
- zmianę stosowanych rozwiązań produkcyjnych, technologicznych, organizacyjnych na sprzyjające poprawie środowiska naturalnego oraz BHP,
- unowocześnienie wyposażenia niezbędnego do prowadzenia działalności gospodarczej przedsiębiorstwa,
- zmianę wyrobu i usługi, w tym także zmianę w sposobie świadczenia usług,
- modernizację środków produkcji.

Przypominam tutaj, że dotacje unijne dla firm działają na zasadzie refundacji. Czyli w pierwszej kolejności to firma finansuje całą inwestycje, potem ubiega się o jego refundacje, czyli zwrot określonej części poniesionej inwestycji. Dla województwa małopolskiego stopa refundacji wynosi odpowiednio:
- 40% – dla projektów inwestycyjnych mikro i małych przedsiębiorstw,
- 30% – dla projektów inwestycyjnych średnich przedsiębiorstw.

Pułap dofinansowania może zostać podniesiony o 5 punktów procentowych dla przedsiębiorstw, których projekt zlokalizowany jest na terenie, na którym wskaźnik przedsiębiorczości mierzony na poziomie powiatu jest niższy niż 75% średniej dla województwa małopolskiego. Taki powiatami są:
• Dąbrowski,
• Brzeski,
• Tarnowski, z wyłączeniem miasta Tarnów,
• Limanowski,
• Nowosądecki, z wyłączeniem miasta Nowy Sącz,
• Gorlicki.

Mówiąc inaczej jeżeli posiadasz zarejestrowana firmę, bądź realizujesz inwestycje w tym powiecie to stopa refundacji rośnie z 40% do 45% dla mikro i małych firm, oraz z 30% do 35% dla średnich firm. Co prawda wysokość refundacji w województwie małopolskim nie wygląda zbyt atrakcyjnie, zważywszy że w innych województwach refundacja wynosi od 50% do 70% poniesionej inwestycji.

Wysokość maksymalnego dofinansowania o jakie można się ubiegać to:

1. Dla mikroprzedsiębiorstw:
- minimalna kwota wsparcia – 20 tys. PLN
- maksymalna kwota wsparcia – 200 tys. PLN

2. Dla małych przedsiębiorstw:
- minimalna kwota wsparcia – 100 tys. PLN
- maksymalna kwota wsparcia – 1 mln PLN

3. Dla średnich przedsiębiorstw:
- minimalna kwota wsparcia – 200 tys. PLN
- maksymalna kwota wsparcia – 2 mln PLN

Teraz, jak to wszystko rozumieć. Przykład:

Jesteśmy firmą meblarską z małopolski i pracuje u nas trzech etatowych pracowników. Firmy zatrudniające do 10 pracowników to mikroprzedsiębiorstwa. A więc nasza firma może się ubiegać o dotacje w maksymalnej wysokości do 200 tys. zł. Kupuje, więc obrabiarkę za 300 tys. zł. Składam wniosek i otrzymuje pozytywną decyzje. Kupuję więc obrabiarkę i następnie na podstawie faktury VAT udaję się do Urzędu Marszałkowskiego po refundacje poniesionego zakupu. Ponieważ inwestycja była zrealizowana w Małopolsce i moja firma jest mikroprzedsiębiorcą mogę dostać zwrot na poziomie 40% poniesionej inwestycji. Dostaje więc dotacje w wysokości 120 000 zł (czyli 300 tys. zł*40%).

Na cały program zostały przeznaczone następujące środki:
1. Całkowita alokacja dla mikroprzedsiębiorstw – 35 000 000 EUR,
2. Całkowita alokacja dla małych przedsiębiorstw – 50 000 000 EUR,
3. Całkowita alokacja dla średnich przedsiębiorstw – 25 417 973 EUR.

Są to naprawdę duże pieniądze. Jeżeli Ty ich nie weźmiesz to skorzysta z ich kto inny. Powstaje pytanie czy warto się tyle trudzić, aby dostać 40% refundacji całej inwestycji. Uważam, że tak. Jeżeli w najbliższych dwóch lat muszę zrealizować określoną inwestycje, to zwrot na poziomie 40% pozwoli przynajmniej spłacić kredyt, związany z realizowaną inwestycją. Mówiąc inaczej „lepszy rydz, niż nic”.